Lekarstwo na koszmar

3 listopada 2015

Proroctwa w mojej rodzinie mają się naprawdę dobrze. Chociaż moi bliscy na pierwszy rzut oka wyglądają na stąpających niezwykle mocno po ziemi, w rzeczywistości uwielbiają wszelkie nowinki, które potencjalnie niosą jakiekolwiek informacje na temat przyszłości. Rodzina jest przedsiębiorcza; nic dziwnego, że interesuje się głównie znakami wieszczącymi materialne sukcesy, czyli tak zwane „śnienie się na pieniądze”. […]

Rachunek przyjemności

20 października 2015

Pewien mój znajomy, stary znajomy, który zna mnie niemal tak samo długo jak moja mama, powiedział ostatnio, że nie za dobrze czuje się, gdy ze mną przebywa. „Mam wrażenie, cały czas mam nieodparte wrażenie, że coś się wydarzy, dziwnego, nieprzewidywalnego” – mówi. Dodaje też, że na kolejne spotkanie ze mną zabierze paszport, ponieważ nie wiadomo, […]

Botoks a prokrastynacja

6 października 2015

Bardzo istotną umiejętnością w pisarskim fachu jest profesjonalna prokrastynacja. Na czym to polega? Sprawa jest banalna – chodzi o odkładanie na później czynności, na których prokrastynator powinien się skupić, na rzecz czynności przyjemniejszych. Wielu pisarzy opanowało tę sztukę do perfekcji. Ten zawód sprzyja prokrastynacji, ponieważ nagroda za wysiłek jest niepewna i odległa, a wysiłek całkiem […]

Czy jesteś psychopatą?

11 sierpnia 2015

Zanim zajęłam się zawodowo pisaniem książek, pracowałam w zupełnie innej branży. Od czasu do czasu, mimo, że moja aktywność na tamtym polu powoli wygasa, trafiają się ciekawe zlecenia, które realizuję ze względu na stare, dobre czasy. Zlecenia te wymagają ode mnie umiejętności prowadzenia samochodu. A zgodnie z przepisami kodeksu pracy w Polsce, aby prowadzić samochód […]

Mów mi „prorokini”

5 czerwca 2015

Tłumaczenie na język angielski mojej pierwszej powieści, „Zapomnij patrząc na słońce”, ukończyłyśmy z Pauliną Sadzikowską, bardzo utalentowaną tłumaczką, z wynikiem pozytywnym. Obecnie nad książką pastwi się redaktor zza oceanu, a przy nim polscy redaktorzy to milaczki. W międzyczasie rozpoczynam opracowanie wersji angielskiej „Jednego boga”. I w kontekście artykułu, na który dziś trafiłam, muszę się spieszyć. […]

Popraw swoje życie!

23 marca 2015

Jak? To całkiem proste. Wystarczy – jak to mawia Król Julian – wpuścić muzyczkę do środka, trochę ją powytrząchać i wypuścić. Poniżej podaję dokładne przepisy. Kilka prawd znanych jest dobrze. Przykładowo: gatunek muzyki, którego słuchasz, dość dobrze Cię opisuje. A czego słuchasz? Prawdopodobnie czegoś, czego słuchają czy słuchali Twoi rodzice. Ulubiona piosenka to ta, którą łączysz […]

Kreatywny bałagan

9 lutego 2015

Zanim wyjechałam do Austrii, zdecydowałam, że zaczynam nową książkę. Z tej okazji zamierzam podjąć pewne wyzwanie… Dopóki jej nie skończę, nie sprzątnę ani jednej kartki papieru, zwitka, ścinka, długopisu, ostrużyn z ołówka i tak dalej. Będę wrzucać co jakiś czas zdjęcia kataklizmu. Ale bałagan zewnętrzny to naprawdę niewielki problem jeśli chodzi o moją pracę… Kreatywność […]

Wielkie wyrzucanie

6 lutego 2015

Właśnie pakuję się na wjazd do Austrii (nawiasem mówiąc w przyszłym tygodniu spodziewajcie się zalewu postów dotyczących Alp, śniegu i tak dalej). Próbując wydobyć potrzebne rzeczy z mojej szafy dochodzę do wniosku, że mam ich za dużo. Za dużo tego wszystkiego, nie wiem po co mam tyle różnego badziewia – połowę wypadałoby zutylizować. Irytuje mnie […]

Siła wybaczania

5 lutego 2015

Odczepiam się od Greya – dwa wpisy w tygodniu wystarczą. Niech Anastazja daje się pętać i dręczyć, a potem kocha swojego dręczyciela, bo przecież jak dręczy, to znaczy się zależy mu. Chciałabym poruszyć dzisiaj temat trochę bardziej poważny. Temat krzywdy, ale nie w zabawnym wydaniu sadomasochistycznym, ale takim bardziej prawdziwym. Wybaczanie nie jest łatwe. Sama […]

Koktajl Asprey’a

29 stycznia 2015

Murakami mówi: koncentracja i wytrwałość. Staram się jak mogę, ale z koncentracją mam kłopoty, bo nie ma słońca i jakoś mi źle na duszy, a ciało jakby słabnie. Niby pomysł jest, niby talent też, ale jakoś brak mi tej energii, jaką chciałabym mieć. Może powinnam odłożyć pisanie zwyczajowo do sierpnia? Nie chcę odkładać i na […]

Previous Entries